Pin It

Narty w Livigno. Czy warto tam jeszcze jeA?dziAi???

by Jacek on Grudzień 5, 2010

Narty w Livigno– od dawna zabieraAi??em siAi?? do napisania tego posta. Jestem fanem amatorskiego narciarstwa alpejskiego i jak tylko czas na to pozwala lubiAi?? wskoczyAi?? w autko i Ai??mignAi??Ai?? sobie na tydzieAi?? gdzieAi?? w Alpy. Ze Szczecina mamy od razu autostradAi?? przez Niemcy, wiec jazda nie jest uciAi??A?liwa. Od pewnego czasu preferujAi?? gAi??A?wnie wAi??oskie Alpy. LubiAi?? to bo jest tam kilka fajnych duA?ych oAi??rodkA?w, gdzie moA?na dobrze pojeA?dziAi??, stoki sAi?? Ai??wietnie przygotowane, a infrastruktura jest znakomita. Nie bez znaczenia jest takA?e bardziej sAi??oneczna pogoda i oczywiAi??cie…. dobre wino, najlepsza na Ai??wiecie kuchnia i zakupy. CzAi??sto taki wyjazd przedAi??uA?amy wyskakujAi??c dodatkowo na parAi?? dni do naszych ulubionych miejsc w pA?Ai??nocnej i Ai??rodkowej Italii. W tym roku postanowiAi??em zabraAi?? syna i namA?wiAi?? moich kuzynA?w, aby teA? ze mnAi?? wyjechali na narty.

WybA?r padAi?? na Livigno. Ostatni raz byAi??em tam juA? doAi??Ai?? dawno, wiec pomyAi??laAi??em A?e warto bAi??dzie to miejsce ponownie odwiedziAi??. W sezonie jeA?dzi tam duA?o nie tylko PolakA?w, ale takA?e CzechA?w, SAi??owakA?w i WAi??grA?w. No cA?A?, w tym przypadku Ai??Ai??czy nas nie tylko narciarstwo, ale szczegA?lnie wspA?lnie zamiAi??owanie do bezcAi??owych zakupA?w, a zwAi??aszcza taniego alkoholu. Niewtajemniczonym naleA?y nadmieniAi??, A?e w Livigno jest strefa wolnocAi??owa, a znajduje siAi?? ono w pA?Ai??nocnych WAi??oszech przy granicy ze SzwajcariAi?? w pobliA?u Sankt Moritz. Najlepiej z Polski dojechaAi?? tam autostradAi?? przez AustriAi??, a nastAi??pnie SzwajcariAi??. Jest alternatywna gA?rska droga przez Bormio (Italia), ale jest ona niezwykle trudna, krAi??ta, a zimAi?? miejscami nawet niebezpieczna.

No cA?A? z duA?ym wyprzedzeniem zarezerwowaliAi??my apartamenty i pojechaliAi??my tam ekipAi?? 12 osobowAi??. JeA?eli chodzi o narty to byAi??o dosyAi?? fajnie. Sporo pojeA?dziliAi??my, no moA?ne z wyjAi??tkiem jednego dnia, kiedy byAi??a straszna Ai??nieA?yca i po prostu widocznoAi??Ai?? spadAi??a do 2-3 metrA?w.

Na ten wyjazd do Livigno zabraAi??em takA?e mojego kumpla – Amerykanina. Mieszka on w Colorado, wiAi??c dla niego widok fajnych gA?r jest czymAi?? normalnym. MyAi??lAi?? jednak, A?e z caAi??ego pobytu to tak naprawdAi?? nie narty, ale najbardziej podobaAi??y siAi?? jemu nasze wieczorne imprezki. Jest on trochAi?? nietypowym Amerykaninem. PoznaAi??em go wiele lat temu, kiedy jeszcze w czasach studenckich. To ciekawa historia, bo w sumie podczas zapijanych imprez na campusie jako jedyni niemal trzeA?wi mogliAi??my dotrwaAi?? do koAi??ca. Chyba dlatego w sumie siAi?? poznaliAi??my. No cA?A? trudno siAi?? upiAi?? nawet paroma litrami typowego, studenckiego amerykaAi??skiego sikacza – piwa o zawartoAi??ci alkoholu w okolicach 3-3,5%. Tom- bo tak ma na imiAi?? mA?j najlepszy kumpel, zaskoczyAi?? mnie szczegA?lnie podczas jednej takiej party, kiedy wyciAi??gnAi??Ai?? butelkAi?? czystej wA?dki w rozlaAi?? nam jAi??, aby jak twierdzi poczuAi?? prawdziwego ducha imprezy. Sekret jego nietypowego zachowania, a w zasadzie mocnej gAi??owy rozszyfrowaAi??em wkrA?tce. OkazaAi??o siAi?? A?e jego rodzina od strony matki (dziadek i babcia) pochodzi z Moraw, natomiast przodkowie od strony ojca przybili do USA pod koniec dziewiAi??tnastego wieku z Irlandii. DoszedAi??em do wniosku A?e nie moA?e to byAi?? nic innego tylko po prostu… GENETYKA!

PowyA?ej zamieszczam krotki filmik wideo zdobiony z naszych zdjAi??Ai?? z Livigno

W sumie odbiegAi??em trochAi?? od zasadniczego tematu, a wiec naszej wyprawy do Livigno. Od mojego poprzedniego pobytu w Livigno minAi??Ai??o chyba z piAi??Ai?? lat. Od tego czasu wiele siAi?? tam zmieniAi??o, niestety na gorsze. Pierwsza sprawa to ceny. Nie sAi?? one juA? tak atrakcyjne jak kiedyAi??. Nie mam tu na myAi??li tylko mocnego alkoholu, bo pomimo tego co pisaAi??em o imprezach na campusie nie jestem miAi??oAi??nikiem wA?dy, ba nawet zupeAi??nie przerzuciAi??em siAi?? na dobre winiacho, gAi??A?wnie hiszpaAi??skie z Ribera del Duero, ale o tym w innym poAi??cie. ZresztAi??, nawet wino jadAi??c tam lepiej kupiAi?? w austriackim Intersparze niA? na miejscu. Jest taniej i lepsza jakoAi??Ai??. Zmiany, a w zasadzie zwyA?ki cen dotyczAi?? wszystkiego co chAi??tnie tam dotychczas kupowaliAi??my- elektroniki, kosmetykA?w czy markowych ciuchA?w. Jako przykAi??ad podam A?e w w tym samym sklepie, w ktA?rym poprzednio kupiAi??em sobie fajne dA?insy Armaniego, teraz za podobnAi?? cenAi?? moA?na kupiAi?? jakieAi?? badziewne no-name’y. KolejnAi?? sprawAi?? jest iloAi??Ai?? narciarzy na stokach. Absolutnie z tego powodu nie naleA?y tam jechaAi?? podczas ferii lub Ai??wiAi??t! Kolejnym niewAi??tpliwym minusem Livigno, w porA?wnaniu z innymi fajnymi oAi??rodkami narciarskimi we WAi??oszech, jest brak aqua parku. Fajnie jest po nartkach trochAi?? odprAi??A?yAi?? siAi?? w ciepAi??ym baseniku czy pod biczami wodnymi lub saunie parowej. Tam niestety nie ma takiej ogA?lnodostAi??pnej infrastruktury turystycznej. NiektA?re z najlepszych i najwiAi??kszych hoteli wprawdzie majAi?? sauny, lub nawet maAi??e baseniki, jednak jest to tylko dostAi??pne dla goAi??ci tego konkretnego hotelu i nawet jeA?eli wydamy wiAi??cej kasy na takie lokum to jest to jedynie namiastka porzAi??dnego aqua parku. Ai??eby nie brzmiaAi??o to jak totalne narzekanie malkontenta, to w innych postach opiszAi?? oAi??rodki, ktA?re takAi?? infrastrukturAi?? posiadajAi??.
MieliAi??my szczAi??Ai??cie bo w sAi??siednim budynku w piwnicy byAi?? duA?y fajny tor do gry w krAi??gle, pub i kawiarenka internetowa. To ostatnie szczegA?lnie podobaAi??o siAi?? Tomowi, ktA?ry biegaAi?? tam na piwko i ciAi??gle sprawdzaAi?? swoje maile.

W sumie pobyt oceniAi??bym moA?e nie tak negatywnie, gdyby nie powrA?t. Standardowo turnusy zmieniajAi?? siAi?? w soboty. Jednak aby wydostaAi?? siAi?? z Livigno podczas tak Ai??nieA?nej zimy to nie ma innej alternatywy jak tylko tunel. Tunel do Livigno wybudowano po stronie szwajcarskiej, a poniewaA? jest on bardzo wAi??ski, to ruch tam musi odbywaAi?? siAi?? wahadAi??owo. Do grudnia 2008 roku tunel do Livigno byAi?? czynny od 6.00 do 20.00 i zmiany kierunkA?w ruchu odbywaAi??y siAi?? Ai??rednio tak co 15-20 minut. TuA? przed Ai??wiAi??tami Szwajcarzy- bo oni tunelem zarzAi??dzajAi??- wprowadzili bardzo dziwne zmiany. W oficjalnej informacji podano, ze wyjazd z Livigno w sobotAi?? bAi??dzie odbywaAi?? siAi?? ( jak dobrze pamiAi??tam) do 10 rano, natomiast pA?A?niej przez parAi?? godzin bAi??dzie moA?na tylko wjechaAi??. DzieAi??, w ktA?rym wyjeA?dA?aliAi??my gruntownie zweryfikowaAi?? te informacje. Tunel po prostu zostaAi?? zupeAi??nie zamkniAi??ty! Przy wyjeA?dzie utworzyAi?? siAi?? ogromny korek do samego centrum Livigno ( ok 10 km). Jako powA?d podano… opady Ai??niegu. Tylko ciekawe, dlaczego w tym miejscu Alp 10 cm Ai??wieA?ego Ai??niegu moA?e sparaliA?owaAi?? zupeAi??nie obsAi??ugAi?? drogowAi??? Po prostu Szwajcarzy majAi?? to w d…. i wiedzAi?? A?e tak przyjadAi?? frajerzy, ktA?rzy bAi??dAi?? musieli przejechaAi?? przez ten cholerny tunel i jeszcze zapAi??aciAi?? im za to 25 Euro . Ruch dopiero ruszyAi?? po paru godzinach i to po ostrej interwencji wAi??adz i lokalnej policji z Livigno.

To nie koniec negatywnych niespodzianek. Po drugiej stronie tunelu z Livigno stojAi?? szwajcarscy celnicy i trzepiAi?? samochody i autobusy szukajAi??c zakupA?w do oclenia. My nie obawialiAi??my siAi?? tego bo w sumie zakupy wolnocAi??owe ograniczyAi??y siAi?? do prezentA?w w postaci kosmetykA?w czy 2 butelek metaxy (7*) i nas nie zatrzymano. WidzieliAi??my jednak kilkanaAi??cie samochodA?w totalnie wybebeszanych z bagaA?y i smutne miny przeszukiwanych turystA?w.

Jak popatrzyAi??em to przypomniaAi??y mi siAi?? stare czasy jeszcze NRD-A?wka, kiedy tak DDR-owcy dokAi??adnie trzepali nas jak wjeA?dA?aliAi??my do Berlina Zachodniego. Moim zdaniem jest to perfidia ze strony SzwajcarA?w, bo gAi??A?wnym celem nie sAi?? potencjalni przemycajAi??cy taAi??sze towary do ich kraju, ale samochody z polskimi czy czeskimi rejestracjami wiozAi??ce nie handlarzy, ale turystA?w wracajAi??cych z nart do domu.
Wtedy powiedziaAi??em sobie dosyAi?? takiego upodlania! Jest tyle fajnych miejsc w Alpach gdzie moA?na jeA?dziAi?? na narty i nie koniecznie musi to byAi?? Livigno.

Aktualizacja doAi??artykuAi??u: Ai??Narty w Livigno.

Po opublikowaniu tego wpisu okazaAi??o siAi??, A?e temat ten cieszy siAi?? duA?Ai?? popularnoAi??ciAi??. Chcecie jednak, chociaA? raz odwiedziAi?? to „kultowe” miejsce. PojawiAi??o siAi?? sporo pytaAi??, gAi??A?wnie dotyczAi??cych dojazdu, tunelu, tras narciarskich, zakwaterowania, wypoA?yczania sprzAi??tu i oczywiAi??cie zakupA?w i knajp. Postaram siAi?? tutaj odpowiedzieAi?? na najwaA?niejsze z nich.

Dojazd do Livigno.

WybA?r najlepszej drogi dojazdu do Livigno zaleA?y od miejsca skAi??d wyruszamy. InnAi?? drogAi?? bAi??dzie jechaAi??a osoba z poAi??udnia Polski, jeszcze innAi?? mieszkaAi??cy Pomorza. Generalnie wszystkie te drogi Ai??Ai??cza siAi?? w okolicach Norymbergi. Od tego miejsca mamy kilka moA?liwoAi??ci dojazdu do Livigno. Ja osobiAi??cie polecam tAi?? trasAi??:

WyAi??wietl wiAi??kszAi?? mapAi??
lub tAi?? :

WyAi??wietl wiAi??kszAi?? mapAi??
W przypadku dobrej pogody moA?na sobie skrA?ciAi?? podroA? jadAi??c przez Garmisch:

WyAi??wietl wiAi??kszAi?? mapAi??
Odradzam natomiast dwa inne warianty: drogAi?? przez WAi??ochy – Merano i Bormio – jest bardzo uciAi??A?liwa, ma spore rA?A?nice wzniesieAi??, duA?o zakrAi??tA?w iAi?? jest niebezpieczna, oraz nie polecam skrA?tu przez Passo dell Umbrail. Droga ta po prostu zimAi?? jest zamkniAi??ta. KiedyAi?? prA?bowaliAi??my tam przejechaAi?? i utknAi??liAi??my w zaspach. Wiele osA?b, szczegA?lnie wracajAi??c, wybieraAi??o ten pierwszy wariant obawiajAi??c siAi?? przejazdu przez tunel i kontroli szwajcarskich celnikA?w. Niestety na drodze do Bormio, w miejscu gdzie koAi??czy siAi?? strefa wolnocAi??owa czAi??sto ustawiajAi?? siAi?? …..Ai??ich wAi??oscy koledzyAi??( chyba jak dobrze pamiAi??tam z Guardia di Finanza) i takA?e trzepiAi?? wyjeA?dA?ajAi??ce z Livigno autka. MA?j kumpel, zresztAi?? przez wiele lat wielki fan zakupA?w i nart w Livigno, miaAi?? niestety kiedyAi?? takiego pecha.Ai??Podczas pobytu w Livigno robiAi??Ai??Ai??spore zakupy dobrych, drogich trunkA?w i niestety przy wyjeA?dzie zostaAi?? skontrolowany przez WAi??ochA?w. W efekcie byAi?? to zdecydowanie najdroA?szy wyjazd na narty w jego A?yciu.

Osoby zamierzajAi??ce jechaAi?? przez Garmish powinny uwaA?aAi?? na Umweltzone w Monachium. Strefa ekologiczna obowiAi??zuje tam od 2008 roku. Aby przejechaAi?? przez centrum tego miasta potrzebna jest specjalna plakietka. Istnieje jednak moA?liwoAi??Ai?? objechania tej strefy wewnAi??trznAi?? obwodnicAi?? ( nie koniecznie ringiem). Jak macieAi?? nawigacjAi?? toAi?? zawsze warto sprawdziAi?? ustalonAi?? trasAi??, bo wewnAi??trzna obwodnica stanowi granicAi?? strefy, choAi?? sama do niej nie naleA?y.Ai?? Zawsze trzeba jednak pamiAi??taAi??, ze wjazd to tej strefy jest wyraA?nie oznaczony takim znakiem:

PoczAi??tek    strefy

PoczAi??tek strefy

Dla pomocy zaAi??Ai??czamAi?? orientacyjnAi?? mapAi?? strefy:

zielona strefa w Monachium

A?rA?dAi??o: Oficjalna strona miasta Monachium: www.muenchen.de

JadAi??c do LivignoAi?? przez SzwajcariAi?? czy AustriAi?? trzeba pamiAi??taAi??, A?eAi?? obu krajachAi?? autostrady i niektA?re drogi ekspresowe sAi?? pAi??atne . W Szwajcarii wykupuje siAi?? winietki roczne, natomiast w Austrii moA?na kupiAi?? najkrA?tszAi?? na 10 dni. Koszt szwajcarskiej winiety do samochodu osobowegoAi?? to CHF 40 lub 30 Euro. MoA?na jAi?? kupiAi?? na stacjach benzynowych. Kara za jej brak to CHF 100 plus opAi??ata za winietAi??. CaAi??a ta naleA?noAi??Ai?? musi byAi?? zapAi??acona na miejscu, bo inaczej do czasu uregulowania majAi?? prawo odholowaAi?? nasz samochA?d. Winietki kupione po 1 grudnia danego roku sAi?? waA?ne na caAi??y nastAi??pny rok plus 1 miesiAi??c.

Ceny winiet w Austrii: 10 dni 7,70 Euro, 2 miesiAi??ce : 22,20 Euro i winieta roczna 73,80 ( A?rA?dAi??o: www.oeamtc.at – rok 2009/2010 ) .

SzczegA?lnie w Austrii trzeba zwracaAi?? uwagAi?? na ograniczenia szybkoAi??ci. Lokalna policja bardzo lubiAi?? radarowaAi??, a mandaty sAi?? droA?sze niA? w Niemczech.Ai?? Ulubione miejsca to najczAi??Ai??ciej koniec tunelu lub jakiejAi?? miejscowoAi??ci. Trudno ich wczeAi??niej zauwaA?yAi??, gdyA? dokonujAi?? pomiaru z duA?ej odlegAi??oAi??ci wykorzystujAi??c nowoczesne radary ” laserowe”Ai?? Na trasieAi?? trzeba uwaA?aAi?? takA?e naAi?? pojazdy z wideoradarami.Ai?? W Austrii te pojazdy sAi?? Ai??atwiej rozpoznawalne, natomiast szczegA?lnie trzeba na to uwaA?aAi?? w Niemczech, gAi??A?wnie na autostradach, w miejscach gdzie postawiono ograniczenia szybkoAi??ci spowodowane np. remontami. Sam kiedyAi?? zostaAi??em „trafiony” przez taki patrol. Wtedy wAi?? A?yciu nie pomyAi??laAi??bym, A?e sportowy mercedes, w ktA?rym jechaAi??a dziewczyna z chAi??opakiem to pojazd policyjny z wideokamerami ( z przodu i z tyAi??u). MiaAi??em szczAi??Ai??cie bo nie zdAi??A?yli siAi?? na minie dobrze ustawiAi?? i zgarnAi??li na tym ograniczeniuAi?? samochA?d, ktA?ry pognaAi?? za mnAi?? „na zajAi??ca” .Ai?? Mnie dopadli dopiero pA?A?niej, ale wtedy to juA?Ai?? miaAi??em niewielkie przekroczenie i jak sami powiedzieli miaAi??em duA?e szczAi??Ai??cie, bo zapAi??aciAi??bym nieAi?? 30 Euro, ale znacznie wiAi??cej, tak jak jadAi??cy za mnAi?? Niemiec. Ai?? TerazAi?? jednakAi?? jadAi??c dokAi??adniej obserwujAi?? wyprzedzane pojazdy iAi?? jak mam wAi??tpliwoAi??Ai?? to sprawdzam: czy jest to dobry, szybkiAi?? samochA?d (mercedes, audi, porsche, vw passat , opel omega), czy jadAi?? z przodu dwie osoby, czy pasaA?er nie zaglAi??da przypadkiem do schowka – tam bowiem znajduje siAi?? ekran.

Dodatkowo na drodze do Livigno naleA?y pamiAi??taAi??, A?e w Niemczech i Austrii obowiAi??zuje nakaz utrzymania odpowiedniej odlegAi??oAi??ci przed poprzedzajAi??cym pojazdem tzw. „halber tacho” , czyli w metrach poAi??owa tego co mamy na liczniku. PrzykAi??adowo jedziemy 100 km/h to minimalna odlegAi??oAi??Ai?? wynosi 50 m.Ai?? WidziaAi??em wAi?? Niemczech jak do pomiaru tego stosuje siAi??Ai?? specjalne fotoradary.

Nie zapomnijmy takA?e o kamizelce odblaskowej i zakazie przewoA?enia nart wewnAi??trz samochoduAi?? W Austrii jest to karalne, a niewiele osA?b o tym wie.

.

Tunel do Livigno

NaleA?y pamiAi??taAi??, ze tunel do Livigno jest otwarty jedynie w Ai??ciAi??le okreAi??lonych godzinach, jest pAi??atny, a ruch odbywa siAi?? wahadAi??owo. PoniA?ej moA?ecie znaleA?Ai?? aktualny na sezon 2009/2010 plan godzin otwarcia tunelu.

Tunel do Livigno - godziny otwarcia

Tunel do Livigno - godziny otwarcia

A?rA?dAi??o: Oficjalna strona administratora tunelu do Livigno: www.engadin-strom.ch

Z informacji uzyskanej na oficjalnej stronie internetowej administratora tunelu do LivignoAi?? wynika, A?e planowane jest uruchomienie tunelu przez caAi??a dobAi?? poczAi??wszy od 01.01.2010. Czy tak siAi?? stanie zobaczymy. Zawsze bezpoAi??rednio przed wyjazdem warto sprawdziAi?? na oficjalnej stronie tunelu czy siAi?? coAi?? nie zmieniAi??o.

Hotele i apartamenty w Livigno.

O to teA? siAi?? wiele osA?b pytaAi??o. PamiAi??tam jak duA?o czasu zajAi??Ai??o mi pierwszym razem znalezienie odpowiedniego hotelu w Livigno. Bardzo waA?na jest lokalizacja – najlepiej w centrum, ale jeA?eli jedziecie samochodem to takA?e istotne jest aby hotel posiadaAi?? odpowiednio duA?y wAi??asny parking.Ai?? Warto wziAi??Ai?? hotel, ktA?ry zlokalizowany jest bezpoAi??rednio przy stoku ( po prawej stronieAi?? gAi??A?wnego deptaka – patrzAi??c od drogi z tunelu).Ai?? Kliknij poniA?szy link aby zobaczyAi??Ai?? 30 najlepszych pod wzglAi??dem stosunku jakoAi??ci do ceny hoteli i apartamentA?w w Livigno.Ai?? MoA?e to uAi??atwi Wam wybA?r.

Hotele w Livigno – wyszukiwarka

Cheap forzest
Gdziekolwiek jadAi?? pierwszy raz to preferujAi?? powyA?szy system rezerwacji. Jest kilka waA?nych powodA?w. Po pierwsze mam od razu informacjAi?? o dostAi??pnych hotelach i pokojach. Nie muszAi?? wysyAi??aAi?? kilkunastu maili i czekaAi??, czAi??sto nie dostaAi?? A?adnej odpowiedzi, lub po wielu dniach dowiedzieAi?? siAi?? A?e niestety preferowane hotele w sAi?? juA? zajAi??te. Po drugie dostajAi?? gwarancjAi?? rezerwacji. Po trzecie nie muszAi?? przelewaAi?? depozytu, dopytywaAi?? siAi?? czy juA? doszedAi?? i czy wszystko jest ok, a dane z karty kredytowej nie sAi?? przekazywane dalej do hotelu. OdpadajAi?? takA?e koszty transferu pieniAi??dzy.Przy typowych przelewach depozytu obejmujAi?? one nie tylko opAi??aty banku wysyAi??ajAi??cego, ale takA?e koszty banku zagranicznego, o czym dowiadujemy siAi?? zazwyczaj dopiero po pewnym czasie z wyciAi??gu bankowego. KartaAi?? nie jest takA?e obciAi??A?ana, tylko stanowi gwarancjAi?? rezerwacji. Po czwarte nie mam takiej sytuacji, A?e dowiadujAi?? siAi?? w koAi??cu, A?e ktoAi?? inny byAi?? szybszy i jest jedynie dostAi??pny, w najlepszym razie, albo mniejszy pokA?j, lub inne zazwyczaj gorsze zastAi??pcze zakwaterowanie. Na takAi?? sytuacjAi?? przed kilkoma laty trafiAi??a nasza grupa w Livigno i to juA? po przyjeA?dzie na miejsce! Jest to szczegA?lnie waA?ne w gAi??A?wnym sezonie i przy robieniu rezerwacji z krA?tszym wyprzedzeniem. Nie pAi??acAi?? takA?e A?adnych opAi??at dodatkowych i mam moA?liwoAi??Ai?? bezpAi??atnego odwoAi??ania mojej rezerwacji, w zaleA?noAi??ci od hotelu na 2-30 dni przed datAi?? przyjazdu (i to bezpoAi??rednio klikajAi??c z mojego komputera). W przypadku wysyAi??ania depozytu niestety caAi??oAi??Ai?? nam przepada, lub musimy z wAi??aAi??cicielami negocjowaAi?? inny termin. WybierajAi??c hotel mam do dyspozycji takA?e niezaleA?ne opinie innych osA?b, ktA?re go wczeAi??niej odwiedziAi??y. Warto je poczytaAi??.

Ja osobiAi??cie, jak mi siAi?? dany hotel podoba, to biorAi?? namiary i przy nastAi??pnym wyjeA?dzie z duA?ym wyprzedzeniem zaAi??atwiam rezerwacjAi??. Te najatrakcyjniejsze – dobrze poAi??oA?one i wyposaA?one oraz niezbyt drogie majAi?? grono staAi??ych bywalcA?w i trudno jest znaleA?Ai?? wolne miejsce w gAi??A?wnym sezonie.

Zakupy Duty Free w Livigno ( alkohol, kosmetyki, elektronika, paliwo)

W Livigno jest strefa wolnocAi??owa. PowstaAi??a ona w celu aktywizacji turystycznej tego regionu. PoczAi??tkowo rzeczywiAi??cie, obok niezAi??ych gA?r byAi?? to podstawowy magnes , ktA?ry zaczAi??Ai?? przyciAi??gaAi??Ai?? tam coraz wiAi??cej turystA?w. Niestety ich nadmiar spowodowaAi??, A?e z czasem ceny wolnocAi??owe w Livigno przestaAi??y byAi?? atrakcyjne. W zasadzie brak opAi??at fiskalnych przestaAi?? siAi?? przekAi??adaAi?? na niA?szy ich poziom, ale po prostu zwiAi??kszaAi?? marA?e i zyski sprzedawcA?w. NaleA?y pamiAi??taAi??, A?e najwaA?niejsze sklepy i pensjonaty w Livigno sAi?? w wiAi??kszoAi??ci wAi??asnoAi??ciAi?? tylko trzech rodzin. OczywiAi??cie nie jest to bez wpAi??ywu na wolnAi?? konkurencjAi??.

Obecnie w zasadzie najatrakcyjniejsze sAi?? jedynie ceny paliwa i mocnego alkoholu ( spirytus, koniak, whisky). PapierosA?w nie palAi??, wiAi??c na to nie zwracaAi??em uwagi. Firmowe ciuchy, kosmetyki, okulary, buty moA?na jednak kupiAi?? czAi??sto znacznie taniej w innych czAi??Ai??ciach WAi??och, przede wszystkimAi?? w duA?ych centrach handlowych, czy tzw. factory outlets np. pod WeronAi?? czy szczegA?lnie Mediolanem.Ai?? JeA?eli chodzi o wino to zdecydowanie odradzam zakupy w Livigno. WybA?r ogranicza siAi?? gAi??A?wnie do sAi??abych win wAi??oskichAi?? i aby coAi?? dobrego trafiAi?? trzeba sporo zapAi??aciAi??. Na poczAi??tku moi znajomi siAi?? dziwili A?e jadAi??c tam kupowaAi??em wina ( naAi?? pobyt )Ai?? w austriackim WeinWelt (sAi?? w duA?ych sklepach Interspar). WybA?r i przede wszystkim jakoAi??Ai?? w stosunku do ceny wypadajAi?? bez porA?wnania lepiej. OczywiAi??cie podczas powrotu uszczuplone zapasy uzupeAi??nialiAi??my w tym samym sklepie w WAi??rgl lub Schwaz. Tam teA? warto zjechaAi?? z autostrady i uzupeAi??niAi?? paliwo. Jest taniej niA? przy gAi??A?wnej drodze i moA?na zrobiAi?? takA?e inne zakupy do domu. Polecam np tyrolski BergkAi??se. Aswietnie pasuje do winka.

WiAi??kszoAi??Ai?? interesuje jednak informacja jaka jest dozwolona iloAi??Ai?? towarA?w, jakie moA?na przewieAi??Ai?? przez SzwajcariAi?? z Livigno.Ai?? Nie chciaAi??em tego cytowaAi?? z pamiAi??ci, wiAi??c pogrzebaAi??em na urzAi??dowych stronach szwajcarskich ( A?rA?dAi??o: www.ezv.admin.ch).Ai?? Obecnie ( grudzieAi?? 2009 ) mieszkaAi??cA?w Unii Europejskiej, w wieku powyA?ej 17 lat obowiAi??zujAi?? nastAi??pujAi??ce limity:

Papierosy: 200 sztuk, lub 50 cygar, lub 250 g tytoniu.

Alkohol : do 15% ( czyliAi?? np wina ) 2 litry i 1 litr alkoholu powyA?ej 15% czyli np wA?dki czy koniakA?w.Ai?? Czyli np moA?na zabraAi?? 2 butelki wina ( 3 toAi?? juA? bAi??dzie 2,25 l) i 1 butelkAi?? litrowAi?? np koniaku.

WartoAi??Ai?? innych zakupionychAi?? towarA?w nie moA?e przekraczaAi?? 300 CHF na osobAi??.Ai?? W przypadku jak wartoAi??Ai?? jest niA?sza, a towar jest w oryginalnym opakowaniu, warto zachowaAi?? przy sobie dowody zakupu. OczywiAi??cie wiAi??kszoAi??Ai?? naszych rodakA?w wywozi „uA?ywane”Ai?? rzeczy i nie ma z tym problemu.

Z tego co wiem to tak na prawdAi?? szwajcarscy celnicy szukajAi?? gAi??ownie alkoholu i papierosA?w.Ai??

UWAGA! Celnicy znajAi?? dobrze typowe miejsca gdzie siAi?? je chowa ( carbox, buty narciarskie itp) . OsobiAi??cie kilka razy widziaAi??em, A?e od tego wAi??aAi??nie zaczynajAi?? przeszukiwanie samochodA?w.

Mam nadziejAi??, A?e te informacje Wam siAi?? przydadzAi?? i nie dacie siAi?? im oskubaAi?? ze swoich czAi??sto ciAi??A?ko zarobionych pieniAi??dzy 🙂

O moich ulubionych sklepach i knajpach w Livigno napiszAi?? wkrA?tce.

Dla zainteresowanych zamieszczam poniA?ej takA?e mapAi?? – plan Livigno.

WyAi??wietl wiAi??kszAi?? mapAi??

Zapamiętaj i poleć innym:
  • Facebook
  • Twitter
  • Blip
  • Wykop
  • Google Buzz
  • Flaker
  • Sfora
  • Kciuk.pl

Comments

comments

{ 35 comments… read them below or add one }

Leszek Listopad 15, 2009 o 4:57 pm

Jaca i co juz nie pojedziesz do Livignio?

Jacek Listopad 17, 2009 o 12:22 pm

Witam Leszku.
Na razie narty w Livigno sobie odpuszczam. Wracam w moje ukochane Dolomity.

Leszek Listopad 21, 2009 o 2:11 pm

Jaca
wyslij mi swojego maila
Leszek

paweł Grudzień 2, 2009 o 5:57 pm

niezły tekst.
Też stałem 3 godziny przed tunelem w dniu powrotu, dodając dwa korki koło Monachium, to powrót był drogą przez mękę. Co do alkoholu, to wcale nie jest on taki tani, biorąc pod uwagę, że to podrabiany szajs. Jeszcze nigdzie nie piłem tak śmierdzącej whisky, a próbowaliśmy różne rodzaje. Tanie kosmetyki to tez już tylko mit, jedynie opłaciło się kupić ziarnistą lavazze.
Narciarstwo jednak w livingo to wspaniała przygoda, nigdy jednak nie jeżdże na tydzień w jedno miejsce, bo wydaje mi sie to mało interesujące.

Agnieszka Grudzień 7, 2009 o 10:35 pm

Witam,
jestesmy wlasnie w Livigno. Bardzo nam pomogly informacje umieszczone na stronce 🙂 Mamy jednak pytanie.. ile dokladnie % mozna miec przy sobie przekraczajac granice, z tego co sie orientuje to 1L na osobe (whisky, wodki, etc.) a np. butelek wina..?
Pozdrawiam
Agnieszka

Jacek Grudzień 8, 2009 o 11:09 pm

Z uwagi na duże zainteresowanie tematem informacje o ilości towarów, alkoholu, papierosów, perfum jakie można wywieźć z Livigno przez Szwajcarię zamieściłem powyżej w artykule.

Remi Grudzień 10, 2009 o 1:49 am

Świetny text, bardzo przydatny! Właśnie szukam tanich noclegów w necie na 18.12. Trochę ciężko… szczególnie tanich. Otrzymałem kilka odpowiedzi ze strony www. Livigno.eu. Oferty obejmują skipassy w cenie. W przypadku polecanych przez Ciebie ze strony www. booking.com tak nie jest, nieprawdaż? Pozdrawiam

Jacek Grudzień 11, 2009 o 1:02 am

Niestety noclegi w Livigno do najtańszych nie należą.

Sprawę darmowego skipass’a ( przed i po sezonie) zawsze warto sprawdzić bezpośrednio w danym hotelu, zadając pytanie czy bierze on udział w tej promocji. Większość tak, ale najlepiej dla pewności wysłać maila.

Oficjalny tekst reklamy jest następujący ( tłumaczenie) „Jeżeli zakwaterujesz się na minimum 4 noce ( rozumiem hotel z wyżywieniem – j. ) lub 7 dni w apartamencie od 28 listopada do 25 grudnia lub od 17 kwietnia do 2 maja w biorących udział w promocji hotelach i apartamentach w Livignio, to otrzymasz skipass.

Jak gdzieś jadę pierwszy raz to preferuję ten system rezerwacji: Booking.com O powodach jego wyboru napisałem powyżej w aktualizacji do opisu hoteli.

jacura Grudzień 15, 2009 o 12:44 am

Czy wybierając pierwszą opcję dojazdu – w pobliżu Ulm i dalej przy Jeziorze Bodeńskim – trzeba ykupić winietki na Austrię i Szwajcarię?

Voytheck Grudzień 15, 2009 o 1:11 am

Dzięki Jacek za opis, świetne kompendium wiedzy o Livigno. Ale mnie zainteresował film, tzn. w jakim apartamencie był kręcony? Moje pytanie wynika z tego że zdjęcia filmu z wnętrza apartamentu wydają mi się dość podobne do zdjęć z apartamentu www. livignoholiday.it/olimpia , gdzie się wybieram w trzeciej dekadzie lutego. Jeśli moje skojarzenia są właściwe to czy mógłbyś coś więcej napisać o wrażeniach z pobytu w tym lokum na mail’a.
Dzięki jeszcze raz za wysiłek i Twój wkład w napisanie artykułu.
Pozdrawiam
Voytheck

Voytheck Grudzień 15, 2009 o 1:32 am

Małe sprostowanie, to nie na Twoim filmie widziałem apartament, który przypominał mi ten, w którym zamieszkam. Po prostu miałem otwartych kilka okiem w przeglądarce i skojarzyło mi się że to Twój film.

Jacek Grudzień 19, 2009 o 4:41 am

@jacura: Sprawa winiet.
Obawiam się że niestety tak. Winiety są wymagane. W Austrii wjeżdżamy bowiem na autostradę A14, natomiast w Szwajcarii na E43 czyli ich „13”. Szczegóły dopisałem w poście.

Adam Styczeń 1, 2010 o 4:29 pm

Mimo wszystko narty w Livigno to dobrze spędzony czas i pieniądze. Byłem pierwszy raz w zeszłym roku i co prawda stałem w osławionej kolejce do tunelu przez 6 godzin ale i tak uważam że pobyt byl udany. Ruszyłem przed 6.00 aby wyjechać ale jak sie okazało że tunel jest zamnkniety to zwątpitłem. Nieszczęśliwie spaliły mi się zarówki w samochodzie wiec poszukaliśmy jakiegoś garażu aby je wymienięć (w focusie na mrozie -8 C to nie jest możliwe). Naprawę zlokalizowałm nam gps i udało sie wymienić zarówki po 9.00, za dużo nie stracilśmy, kolejka stała jak stała a my wraz z nią. Przejechaliśmy przez tunel po 12.00 co podobno według Panów mechaników bywa normą w sobotę. Faktycznie swajcarzy trzepia po wyjeździe, widziałam załamaną kobitę z pięknego BMW jak wynoszą kartony wina do oclenia. No coż, nie wiadomo czy współczuć czy się cieszyć cudzym nieszczęciem.

Generlanie Livigno to dobrze zorganizowana, urocza wioska z darmowym autobusem co 15 min wiozących narciarzy pod wyśmienicie przygotowane stoki. Nie polecem natomiast restauracji na głównym deptaku – robią fochy, drogo i kulinarnie poniżej oczekiwań. Dobre restauracje znjadziesz poza głowym traktem, moja małżonka była miło zaskoczona. Stoki przygotowane są wyśmienićie, kolejek do wagoników praktycznie nie ma – nidgy nie stałem dłużej niż 2 min do wejścia.

Nie polecam przejazdu w jeden dzien do Polski – to kompletne szaleństwo. My zatrzymaliśmy sie po drodze w motelach w Tyrolu przy autostradzie (raz 90eur, z powrotem 66 eur). Jechaliśmy przez Czechy i Austrię. Teraz wybieramy się przez Niemcy.

mig Styczeń 6, 2010 o 10:51 am

Rozumiem, że nie mozna tam jezdzić na nartach, bo nie ma akwaparku i celnicy trzepią ….. 😉 😉 😉 😉
Oczywicie żart…..

aga Styczeń 27, 2010 o 10:36 pm

swietny artykul. malo gdzie mozna znalezc tak szczegolowe, przydatne i pratyczne info. naprawde super robota! czy moglabym podpytac na maila o inne godne polecenia osrodki narciarskie we wloszech/austrii?

Jacek Styczeń 28, 2010 o 12:27 am

Dziękuję za miły komentarz. Oczywiście nasze doświadczenia z wyjazdów narciarskich nie ograniczają się tylko do Livigno 🙂 W tym roku planuję opisać Dolomity, a następnie kilka moich ulubionych ośrodków w Austrii.

aga Styczeń 28, 2010 o 8:45 pm

a my szukamy jakiegos fajnego miejsca na narty w kwietniu w tym roku. najpierw wybor padl na livigno ale moze cos rownie ciekawego jest w austrii? bo w naszym przypadku wypad w koncu kwietnia nie wszedzie moze byc udany bo nie wiem jak to wyglada pod katem sniegu i dostepnych wyciagow – to bedzie nasz pierwszy wypad na narty za granice bo mamy juz dosc muldziastych stokow, tlumow i kolejek. pozdrawiam

Jacek B6 Luty 12, 2010 o 2:00 pm

doskonały artykuł, dziękuję.
W tym roku w marcu wybieramy się z żoną do Livigno.
Do Włoch na narty drugi raz ( pierwszy parę lat temu to Madonna).Jeżdzę w Alpy juz od ponad 10 lat ale głównie Francja- od paru lat samolotem -zawsze wybierałem samotne wyjazdy , dawało mi to pełen relax i sporo czasu na książki .Moja żona niestety jest początkującą narciarką ( doprawdy nie wiem dlaczego nie udawało mi się jej wcześniej namówić) ale zapaliła się dwa lata temu do narciarstwa bardzo.Przekonałem ją do stoków alpejskich:że jest szerzej, bezpieczniej niż na Czarnej Górze chociażby.Wybór padł na Livigno , może na skutek reklam w trakcie oglądania PŚ „Livigno feel the Alps…” :-)) ale również przestudiowałem stoki i położenie i uznalem Livigno za super miejsce.
Mam nadzieję,że się nie rozczarujemy, tym bardziej że oboje z żona kochamy Italię.
Tylko ciekawy jestem jak jest generalnie z pogodą 20 marca i czy śnieg jest jeszcze ok o 12-tej w południe.

Pozdrawiam serdecznie
Jacek

Jacek Luty 13, 2010 o 3:10 pm

@aga
Wyciągi w Livigno są oficjalnie czynne do maja. Jeżeli chcesz pojeździć na nartach w kwietniu, a szczególnie pod sam koniec tego miesiąca, to jest pewne ryzyko, że warunki narciarskie mogą nie być już tak bardzo dobre jak np w lutym czy marcu. Niewątpliwie plusem wyjazdu do Livigno w tym okresie są znacznie niższe ceny i mniejsza ilość gości. Alternatywnie można pojechać np. do Austrii. Jest bliżej z Polski i masz gwarancję że na lodowcach na pewno będzie super śnieg. Osobiście poleciłbym Ci na przykład Sölden (Soelden). Dwa połączone lodowce plus dodatkowo rozległy teren narciarski poniżej jednego z nich na pewno sprawią Ci frajdę. W tej miejscowości jest także Aqua Park i sporo fajnych knajpek. Byłem tam przed dwoma laty na długi weekend majowy i było super. Jak szukasz zakwaterowania to wpisz w wyszukiwarce hoteli (jest po prawej stronie na górze tej strony) nazwę Soelden i swoją datę pobytu ( najlepiej od soboty do soboty). Z tego co patrzyłem to jest chyba z 18 rożnych ofert. Jak masz jakieś dodatkowe pytania to chętnie odpowiem.

Pozdrawiam
Jacek

Jacek Luty 13, 2010 o 3:27 pm

@Jacek B6
Generalnie z tego co pamiętam to w marcu ze śniegiem nie powinno być problemu. Tereny narciarskie są po dwu przeciwnych stronach doliny. Także niektóre trasy/ wyciągi są wyżej położone, więc można tam z powodzeniem jeździć nawet jeżeli na dole byłyby gorsze warunki.
Pozdrawiam

Jacek

A i P Marzec 20, 2010 o 2:32 pm

Witaj, tunel 30 Euro w dwie strony, trzepią i tu i tu, ale trzeba dobrą minę do złej gry:) moja dziewczyna jest blondynka, a to dużo ułatwia:) Przykładowe ceny z zeszłego tygodnia, 0,5l ballantines 4,1 euro 1l 6,9 euro 5 l 25 Euro co najbardziej się opłaca:) celnik nie zagląda np w tylne koło zapasowe lub schowki w bagażniku;) mit livingno wiecznie żywy! polecam bardziej np mnie j znana Alta Badię, Passo del Tonale.

Jacek B6 Marzec 28, 2010 o 12:03 pm

Witam,
już niestety w domu- Livigno super, szczegolnie dla żony- jeżdziliśmy na stronie Mottolino bo śnieg lepszy.
Tunel niestety po € 20 , bo mam duże auto.
Jeśli chodzi o alkohol , to ceny zwykłej gorzałki mnie nie podniecają – co innego Single Malty.
Zakupilem w dobrej cenie Lagavulin Destillers Edition – destylowana 1991 butelkowana 2008 1L
Laphroaig’a Quarter Cask 1L
i Balvenie 1L 12yo

Każda niestety trochę droższa niż 5 L Ballanta ale coż….

Co do jazdy to naprawdę było super, w piątek wieczorem zaczęło padać i przez 3 godziny dopadało 25 cm , w sobotę rano było już -minus 14 st i trzeba było się zbierać do domu – Zawsze tak jest ..
W czwartek krawędzie straciły kontakt z powierzchnią i była niezła gleba na lewy bark, ale środki przeciwbólowe i maść sprawiły ,że do końca dnia i w piątek jeszcze było Life on the Edge

Pozdrawiam serdecznie
Jacek

Jacek Sierpień 19, 2010 o 11:12 pm

Uwaga!
Ostatnio szukałem terminów ferii zimowych w 2011 roku. Pomyślałem, że może Was to także zainteresować, gdybyście wybrali narty w Livigno lub w innym miejscu z dziećmi. I tak według województw wygląda to następująco:

15 do 30 stycznia 2011r:
województwa: lubelskie, łódzkie, podkarpackie, pomorskie i śląskie.

22 stycznia do 6 lutego 2011:
województwa: podlaskie i warmińsko-mazurskie

29 stycznia do 13 lutego 2011r:
województwa: kujawsko-pomorskie, lubuskie, małopolskie, świętokrzyskie i wielkopolskie.

od 12 do 27 lutego 2011r:
województwa: dolnośląskie, mazowieckie, opolskie i zachodniopomorskie.

Oczywiście jak chcecie się wybrać w ferie na narty do Livigno, to trzeba pamiętać że zdecydowana większość hoteli w sezonie przyjmuje rezerwacje w blokach tygodniowych – od soboty do soboty.

goska Wrzesień 19, 2010 o 9:07 pm

Wybieram się do Livigno w ostatnim tygodniu kwietnia. Nie zależy mi na rewelacyjnych warunkach, ponieważ jadę z dwójką dzieci, która dopiero będzie się uczyła więc i tak za wiele nie poszaleję. Czy może okazać się, że nawet w górnych partiach nie będzie śniegu i warunków do jazdy?

Artur Wrzesień 23, 2010 o 4:07 pm

Dzieki za fajny teks.
Jedno male ale. Jadac przez Szwajcarie (zdaje sie drogi 27 i 28) nie ma potrzeby posiadania zadnej winiety.
Pzdrv
artur

mazoch Październik 7, 2010 o 9:06 am

Witam serdecznie

Jestem praktycznie początkującym narciarzem i do tej pory korzystałem głównie z Polskich ‚dobrodziejstw’ jeżeli chodzi o sporty zimowe, stąd moje pytanie odnośnie nart we Włoszech. Mianowicie w tym roku wraz z małżonką postanowiliśmy wybrać się po raz pierwszy do Włoch i zastanawiamy się który region będzie najlepszy jeżeli chodzi o trasy , warunki narciarskie, ilość wyciągów itp.. Jeżeli macie również jakieś namiary na ciekawe noclegi to chętnie skorzystam

Pozdrawiam

daśka Grudzień 12, 2010 o 3:17 pm

I po co piszesz o tym Livigno!

Im mniej polaków tam pojedzie tym lepiej. Jeżdżę tam z rodzinką od kilku lat i widzę ci się dzieje. Od razu poznać „naszych” bo w gondoli albo na wyciągu na Mottolino wyciągają z plecaków wódeczke. Na wszelakich forach narciarskich są wąteki dt. cen alkoholi, natomiast o trasach ani słowa. Nikogo nie interesuje opis tras narciarskich, biegowych, Tylko wóda.

Acha Aqua Park jest, koło jeziora. Fajny. http://www.aquagrandalivigno.com/

A czy wiecie, że lepiej niż tą cholerna wódkę przywieść do Polski ekologiczne produkty mleczarskie, zakupione w miejscowej mleczarni. http://www.latterialivigno.it

Czy ktoś kiedyś spróbował super kiełbaskę Salsicce lub salami.

Pewnie że nie, tylko wódka się liczy!!!

Pozdrawiam, mam nadzieję że spotkamy się nie tylko w sklepie…

Wiktro Styczeń 12, 2011 o 6:22 pm

Jedziemy do Livigno w tym 2011 roku powiem szczerze ze bylem tam jakieś 15 lat temu ale chyba nie wiele się zmieniło sadząc po opisach 🙂 Cieszę się ze ktoś napisał o basenie że jest tam. Chociaz strony ta za porządnej nie mają a po zdjęciach widać że nie jest to typowy Aquapark. Byc może wybierzemy się na wyprawę do grot z woda termalną. Nikt nie wspomina że mozna tez robic wypady do Bormio a tam jeździłem na najdłuższej trasie ok 10 km zjazdu. No nic zobaczymy co tam sie dzieje ale art się przydał przynajmniej ktoś się przyłozył do napisania szczegolów 🙂 Pozdrawiam

nen Styczeń 13, 2011 o 11:36 pm

według znalezionych przeze mnie informacji – przejazd przez Szwajcarię z Nauders do tunelu nie wymaga posiadania winietki:

http://www.autobahnen.ch/images/vignette_required.jpg

Jacek Styczeń 19, 2011 o 1:01 am

W Szwajcarii przejazd autostrada wymaga winety. Jeżeli jadąc na narty do Livigno wybierzemy zwykłą drogę to jej nie potrzebujemy

optymista Styczeń 26, 2011 o 10:53 pm

1. Czy autor pracuje w jakiś służbach do walki z przemytnikami.
Livigno to przede wszystkim DOSKONALE PRZYGOTOWANE STOKI NARCIARSKIE, a szkoda że temat jakości i ilości tras został pominięty.
Chyba łatwiej jest podejśc do tematu jeżeli mozliwość zrobienia zakupów potraktuje się jako mały dodatek.
A przemytnicy to niech sobie jadą na UKRAINĘ tam jest taniej.

2. Byłem w Livigno 5 razy i nigdy droga nie zajęła mi wiecej niż 13 godzin (z Poznania 1100km). Trasa przez Monachium Innsbruck i Nauders. Wyjazd zawsze z poznania o 3.00 a powrót wyjazd z Livigno o 5,30 – unikniesz wtedy korków.

Wyjazd zawsze początek stycznia przed feriami – stoki puste albo koniec marca też pusto na stokach.

Warto odwiedzić AQUAGRANDĘ – robi wrażenie.
Pozdrawiam

adriana Marzec 17, 2011 o 6:32 pm

A na mnie Livigno nie zrobiło dobrego wrażenia. Jeżdzę na narty do Włoch, Austrii i Francji i porównując do innych lokalizacji jest tak sobie. Wiecej tutaj nie wrócę. Być może moje rozczarowanie wynika z kiepskich warunków narciarskich, cały czas pada (jutro stąd wyjeżdzam) snieg z deszczem i zupełnie nie ma słońca. I tak cały tydzień… Tak kiepskiej pogody na nartach jeszcze nigdy nie miałam. Trasy takie sobie, prawie wszystkie czerwone a ja wolę szerokie i niebieskie a takich prawie nie ma. Bardzo fajny za to aquapark, nowy, ładny, fajnie wszystko przemyślane, super baseny, laznie i sauny. POlecam!
Tunel i kolejka przed wjazdem do niego to dla mnie porażka. Znam fajniejsze miejsca we Włoszech bez takich atrakcji :-(.
Aha, ceny hoteli generalnie wysokie, mam wrażenie że jest drożej niż w innych miejscach we Włoszech – nie wiem tylko dlaczego…bo nic moim zdaniem tegu nie uzasadnia.
POzdrawiam!

"WIR" Janusz Marzec 28, 2011 o 10:06 pm

Właśnie wróciłem z Livigno, nocowaliśmy a Aqugrande hotel z basenami, sauną spa itp. /koszt ze skipassem 1200 zł.+ własny dojazd. Nartostrady szerokie, bardzo szerokie, łagodne niektóre bardzo łagodne, fajna muzyka na Motolino. Sklepy z alkoholem, kosmetykami oblegane ale nie polecam. Wszystko to jedna wielka podróba nie warta nawet kilku euro a jeszcze ta kontrola. Nas akurat trafił pech i 40 minut w plecy. Sprawdzali każdy bagaż i miejsce w pojeździe i byli rozgoryczeniu, że nie mamy żadnej butelki mocnego trunku. Wyjazd godzina 4.10 powrót 21.00 Gdańsk.

Marek Październik 7, 2013 o 8:39 pm

Planuję w tym roku Livigno i szukałem jakiś informacji. Nieprawdą (obecnie, nie wiem jak było w 2009) jest konieczność zakupu winietki na Szwajcarię. Tak jest tylko gdy jedziemy wariantem z pierwszej mapki – wtedy wpadamy na autostradę A13. Jadąc przez Austrię – Insbruck nie wjeżdżamy w Szwajcarii na żadną płatną autostradę czy ekspresówkę.

Jacek Październik 7, 2013 o 8:44 pm

Dzięki za komentarz.

W sprawie winiet:
W poście jest napisane: „Jadąc do Livigno przez Szwajcarię czy Austrię trzeba pamiętać, że obu krajach autostrady i niektóre drogi ekspresowe są płatne” Nie dotyczy to więc zwykłych dróg, ale tylko tych w.w. wymienionych.

Leave a Comment

Previous post:

Next post: