Ale Meksyk!

by pszczola on Kwiecień 9, 2008

Opowieść o naszej podróżny do Meksyku należałoby zacząć od początku….

A zatem :  dlaczego chciałam jechać właśnie tam? Powodów jest klika.

Po pierwsze ( i to jest jednocześnie najważniejsza przyczyna) bo tam, właśnie w Santa Rosa, kolo Leon urodził się mój tata.

Tam również ( ale w miesicie Meksyk) został pochowany mój biologiczny dziadek.

Były także inne powody: Frida Kahlo i Diego Rivera- których malarstwo zaczęłam wielbić po obejrzeniu filmu „Frida”.

Wspaniała kuchnia meksykańska ( w naturalnych warunkach okazała się być dużo bardziej pikantna), tequila ( wiadomo),

i to ze w styczniu będzie tam ciepło.

Plan wyprawy obejmował :

1/miasto Meksyk ( a w nim : dom Fridy, Muzeum Dolores Olmedo, stadion),

2/ Guadelupe,

3/Teotihuacan,

4/Guanajuato,

5/ Leon,

6/Guadalajarę,

7/Tequilę,

8/długi pobyt nad oceanem, gdzieś gdzie można wypoczywać, opalać się i kapać i gdzie nie ma mnóstwa turystów.

Udało się zrealizować - wszystko. A nawet dużo więcej. A jak ? - o tym będzie w następnej notce.

Zapamiętaj i poleć innym:
  • Facebook
  • Twitter
  • Blip
  • Wykop
  • Google Buzz
  • Flaker
  • Sfora
  • Kciuk.pl

Leave a Comment

Previous post:

Next post: