Pin It

Matka Boska z Guadelupe

by pszczola on Wrzesień 5, 2008

W roku paAi??skim 1531, w miesiAi??cu grudniu, szedAi?? sobie, o Ai??wicie, ubogi Aztek – Juan Diego Cuauhtlatoazina ( dla uAi??atwienia mA?wmy o nim: Diego) przez wzgA?rze Tepeyac gdy nagle najpierw usAi??yszaAi?? niezwykAi??y Ai??piew ptakA?w, a nastAi??pnie ukazaAi??a mu siAi?? postaAi?? kobiety. ByAi??a ona przecudna, otoczona ai??z jak gdyby tAi??czAi??ai???. Wszystko wokA?Ai?? niej bAi??yszczaAi??o. ZapytaAi??a go dokAi??d idzie. Gdy powiedziaAi??, A?e zdAi??A?a wAi??aAi??nie do koAi??cioAi??a w mieAi??cie Meksyk ( Diego byAi?? od kilku lat ochrzczony) ai??i?? wyjaAi??niAi??a mu – A?e jest AswiAi??tAi?? MaryjAi??, MatkAi?? Boga Prawdziwego. PowiedziaAi??a, A?e chce, aby na wzgA?rzu zostaAi?? wybudowany koAi??ciA?Ai??, aby mogAi??a okazywaAi?? w nim swojAi?? miAi??oAi??Ai??, wspA?Ai??czucie i opiekAi?? gdyA? jest matkAi?? miAi??osiernAi?? dla wszystkich mieszkaAi??cA?w tej ziemi i dla wszystkich ktA?rzy jAi?? kochajAi??, wzywajAi?? i darzAi?? ufnoAi??ciAi??. TAi?? proAi??bAi?? miaAi?? przekazaAi?? biskupowi.

Juan Diego udaAi?? siAi?? wiAi??c do biskupa, ktA?rym byAi?? wA?wczas Juan de Zumarraga, franciszkanin.

Biskup przyjAi??Ai?? go, ale trudno byAi??o mu uwierzyAi?? w opowieAi??Ai?? Indianina.

PowiedziaAi??, aby przyszedAi?? do niego jeszcze kiedyAi??, opowiedziaAi?? historiAi?? od poczAi??tku, wA?wczas moA?e bAi??dzie mA?gAi?? zastanowiAi?? siAi?? nad jego proAi??bAi??.

Juan Diego byAi?? bardzo smutny. UdaAi?? siAi?? na wzgA?rze i opowiedziaAi?? Maryi co siAi?? wydarzyAi??o.

ProsiAi?? JAi??, aby wyznaczyAi??a kogoAi?? bardziej godnego do rozmowy z biskupem.

Maryja odpowiedziaAi??a, A?e poAi??rA?d wszystkich sAi??ug wybraAi??a wAi??aAi??nie jego, najmniejszego aby zaniA?sAi?? tAi?? nowinAi?? ludziom. NakazaAi??a mu jeszcze raz iAi??Ai?? do biskupa.

Juan Diego poszedAi?? nastAi??pnego dnia. Tym razem byAi??o mu duA?o trudniej do niego siAi?? dostaAi??.

WysAi??uchawszy go ponownie, Juan de Zumarraga stwierdziAi??, A?e podejmie kroki w sprawie koAi??cioAi??a dopiero wA?wczas, gdy Maryja da mu widoczny znak. WysAi??aAi?? takA?e za nim swoje sAi??ugi, aby go Ai??ledziAi??y. SAi??udzy stracili go jednak szybko z oczu i po powrocie do biskupa, zAi??oAi??liwie namawiali go, aby nie wierzyAi?? sAi??owom Indianina.
Juan Diego przekazaAi?? wiadomoAi??Ai?? od biskupa Maryi. Ta nakazaAi??a mu, aby przyszedAi?? nastAi??pnego dnia rano, a otrzyma znak. Jednak zachorowaAi?? wuj Diego i nie mA?gAi?? on pA?jAi??Ai?? na spotkanie.

Kolejnego dnia, a byAi?? to 12 grudnia 1531 roku Diego szedAi?? przez wzgA?rze Tepeyac do koAi??cioAi??a, aby poprosiAi?? o przybycie ksiAi??dza do umierajAi??cego wuja . Znowu ( tym razem na zboczu) ukazaAi??a mu siAi?? Maryja. PowiedziaAi??a, A?e ma siAi?? nie martwiAi??, poniewaA? wuj jest zupeAi??nie zdrowy i kazaAi??a mu wejAi??Ai?? na szczyt i zebraAi?? do pAi??aszcza kwiaty, ktA?re rosAi??y w miejscu, gdzie objawiAi??a mu siAi?? po raz pierwszy. Te kwiaty, wydaAi??y siAi?? Indianinowi pierwszym cudem. ByAi??y to przepiAi??kne, kwitnAi??ce rA?A?e.
Niespotykane zjawisko o tej porze roku i w takim miejscu.

Juan Diego udaAi?? siAi?? znowu do biskupa. ZnA?w miaAi?? problemy, A?eby do niego dotrzeAi??. Kiedy mu siAi?? to wreszcie udaAi??o, rozpostarAi?? pAi??aszcz, a na pAi??aszczu ukazaAi??a siAi?? postaAi?? Maryi.

Biskup i obecne przy nim osoby uklAi??kAi??y i oddaAi??y Jej pokAi??on. Nikt juA? nie wAi??tpiAi?? w sAi??owa Juana Diego. KoAi??ciA?Ai?? ( poczAi??tkowo maAi??y, nastAi??pnie rozbudowany) powstaAi?? w miejscu, ktA?re wskazaAi??a Maryja. Wuj Diega ( ktA?remu rA?wnieA? ukazaAi??a siAi?? Maryja) ai??i?? oczywiAi??cie ai??i?? ozdrowiaAi??. Biskup otoczyAi?? caAi??Ai?? rodzinAi??Ai??opiekAi??. Diego, A?yAi?? jeszcze 17 lat (w 1531 byAi?? po piAi??Ai??dziesiAi??tce).

JeA?eli myAi??licie, A?e to koniec cudA?w zwiAi??zanych z wizerunkiem ai??i?? to jesteAi??cie w bAi??Ai??dzie.

Od kilkuste lat podejmowane sAi?? badania wizerunku przez rA?A?nych naukowcA?w. W miarAi?? rozwoju nauki odkrywane sAi?? coraz to nowe fakty. Stwierdzono miAi??dzy innymi, A?e wizerunek powstaAi?? w sposA?b zupeAi??nie niewytAi??umaczalny. Jest on bardziej „fotografiAi??” aniA?eli malowidAi??em. W A?renicach oczu Matki BoA?ej odbite sAi?? postacie osA?b towarzyszAi??cych biskupowi w momencie prezentowania „znaku” przez Diego. Odbite sAi?? w sposA?b zgodny z zasadami optyki ludzkiego oka! MateriaAi??, na ktA?rym powstaAi?? wizerunek powinien ulec zniszczeniu po 20 latach. Tymczasem, przez pierwsze 100 lat nie byAi?? on w A?aden sposA?b chroniony, a tysiAi??ce wiernych mogAi??o go dotykaAi??.

Wizerunkowi udaAi??o siAi?? dwukrotnie uniknAi??Ai?? zniszczenia: po raz pierwszy, gdy czyszczAi??cy ramAi?? zAi??otnik przypadkowo rozlaAi?? kwas azotowy, ktA?ry na szczAi??Ai??cie pozostawiAi?? tylko maAi??y Ai??lad; po raz drugi, 14 listopada 1921 roku, gdy na oAi??tarzu wybuchAi??a ukryta wAi?? kwiatach bomba. Wybuch wygiAi??Ai?? metalowy krucyfiks stojAi??cy pod obrazem, a marmurowe dekoracje i witraA?e rozpadAi??y siAi?? na kawaAi??ki. Natomiast cudowny obrazAi??nie doznaAi?? A?adnego uszczerbku.Matka Boska z Guadelupy jest dla MeksykanA?w tym, czym Matka Boska CzAi??stochowska dla PolakA?w. Jednak jej wizerunek jest widoczny nieomal wszAi??dzie. MoA?na znaleA?Ai?? go na koszulkach, torbach na zakupy, podstawkach pod piwo, w formie tatuaA?y na wyrostkach, ktA?rzy na ai??zAi??wiAi??tychai??? absolutnie nie wyglAi??dajAi??.

Sanktuarium Matki Boskiej z Guadelupe znajduje siAi?? obecnie w granicach miasta Meksyk.

MoA?na tam dojechaAi?? komunikacjAi?? publicznAi??, jednak niezAi??ym rozwiAi??zaniem jest wykupienie wycieczki. Ceny bywajAi?? rA?A?ne. My, zdecydowaliAi??my siAi?? na wycieczkAi?? jednodniowAi?? ai??i?? do sanktuarium a nastAi??pnie do Teotihuacan …

Dojazd indywidualny w ciAi??gu jednego dnia w oba miejsca byAi??by niewAi??tpliwie kAi??opotliwy. Wycieczka obejmowaAi??a rA?wnieA? posiAi??ek w restauracji (pAi??atny dodatkowo) do ktA?rego przygrywali nam (fenomenalnie!!!!) mariachi oraz zakupy w warsztacie ktA?ry w teorii miaAi?? wytwarzaAi?? figurki z lokalnego kamienia, a w praktyce sprzedawano tam wszystkie moA?liwe pamiAi??tki oraz zaproszono nas na darmowAi?? degustacjAi?? tequili.

Wycieczka zorganizowana ma takA?e zAi??e strony. ByliAi??my wAi??rA?d uczestnikA?w chyba jedynymi ( oprA?cz kierowcy i przewodnika) katolikami. W zwiAi??zku z czym na sanktuarium poAi??wiAi??cono maAi??o czasu. ZwiedziliAi??my wszystko, ale o zakupach moA?na byAi??o zapomnieAi??. I tu, musicie wiedzieAi?? A?e bazylika skAi??ada siAi?? z ai??znowej bazylikiai??? – w ktA?rej obecnie znajduje siAi?? obraz (dojeA?dA?a siAi?? do niego ruchomymi schodami) i ai??zstarejai??? – ktA?ra zapadaAi??a siAi?? ze wzglAi??du na zbyt duA?Ai?? liczbAi?? odwiedzajAi??cych.. PoAi??rodku zaAi??, na placu stoi olbrzymi pomnik.Ai??Kogo ? OczywiAi??cie Jana PawAi??a II.

W zwiAi??zku z tym nasz przewodnik nie miaAi?? A?adnych problemA?w ze zrozumieniem, A?e jako rodacy Wielkiego PapieA?a – MUSIMY zawieA?Ai?? pamiAi??tki z tego miejsca naszej rodzinie i przyjacioAi??om w Polsce.

I tu jeszcze jedna obserwacja. W Guadelupe moA?na byAi??o nabyAi?? kalendarze z wizerunkami papieA?a.

WyobraA?cie sobie nasze zdumienie i wzruszenie widzAi??c wszAi??dzie nie Benedykta ale … Jana PawAi??a II.

Zapamiętaj i poleć innym:
  • Facebook
  • Twitter
  • Blip
  • Wykop
  • Google Buzz
  • Flaker
  • Sfora
  • Kciuk.pl

Comments

comments

Leave a Comment

Previous post:

Next post: