Pin It

TadA? Mahal

by pszczola on Czerwiec 19, 2007

Order panmycin drops wiadomoAi??ci encyklopedyczne:

TadA? Mahal („Korona wAi??rA?d paAi??acA?w”) – wzniesiona w Agrze, w indyjskim stanie Uttar Prades – w odlegAi??oAi??ci ok. 190 kilometrA?w od Delhi.
Nazywana jest „AswiAi??tyniAi?? miAi??oAi??ci” – zostaAi??a bowiem wzniesiona po Ai??mierci ukochanej A?ony Shaha Jehana – Mumtaz Mahal . Budowa trwaAi??a ponad 20 lat (1632-1654). PracowaAi??o przy niej okoAi??o 25 tysiAi??cy robotnikA?w.

Wycieczka miaAi??a siAi?? rozpoczAi??Ai?? o godzinie 6:30, a wyjechaliAi??my z Delhi po 8 rano. Nie mogAi?? jednak narzekaAi??. „KTOAs” przyszedAi?? po mnie do hotelu i zaprowadziAi?? mnie na miejsce gdzie staAi?? autobus. ByAi??o to dosAi??ownie jakieAi?? 5 minut drogi, ale wkroczyAi??am w zupeAi??nie inny Ai??wiat, ktA?rego nie da siAi?? tak po prostu opisaAi??. OczywiAi??cie o brudzie Indii wiele siAi?? sAi??yszy, z przewodnikA?w wiedziaAi??am , A?e Maain Baazar nie jest ekskluzywnAi?? ulicAi??, ale to co widziaAi??am , idAi??c bocznymi uliczkami, „na skrA?ty”…. Brud przeraA?ajAi??cy, niewyobraA?alny. Obok siebie w jednym „mieszkaniu najwyraA?niej gromadzono Ai??mieci – szwendaAi??y siAi?? po tym psy… A zaraz obok , czerwone Ai??wiatAi??o, jakieAi?? gAi??osy… nie wiem co to byAi??o ale chyba odbywaAi??y siAi?? tam modAi??y, paliAi??y kadzideAi??ka. Krowy zaglAi??dajAi??ce przez drzwi do domA?w.. CzAi??Ai??Ai?? ludzi nocowaAi??a na ulicy, inni wychodzAi??c z domA?w rozpalali ogniska. Wszystko dziaAi??o siAi?? jakby w zwolnionym tempie… Jedziemy … Ja i pewien Francuz ( dosyAi?? niemrawy zresztAi?? -ale robiAi?? bardzo ciekawe zdjAi??cia), jako jedyni „biali” zostaliAi??my ulokowani w szoferce … Co kilkadziesiAi??t kilometrA?w, posterunki policyjne ( przed wjazdem do miasta). Tworzy siAi?? korek, bo wszystkie samochody sAi?? kontrolowane. Przed nami ciAi??A?arA?wka, a na niej moA?e ze 25 Hindusek. Jedna z nich ma Ai??miesznie wystajAi??ce zAi??by, wiAi??c odruchowo, delikatnie siAi?? uAi??miecham. Hinduska odwzajemnia uAi??miech, wiAi??c teraz juA? normalnie siAi?? do niej uAi??miecham. I cA?A? siAi?? dzieje , jak w efekcie domina …. WSZYSTKIE zaczynajAi?? siAi?? do mnie uAi??miechaAi?? i machaAi?? rAi??koma ..Francuz krzyczy : AAAAAA i szuka aparatu. Czekaj – myAi??lAi?? sobie – to teraz zobaczysz!!!. PomachaAi??am im rAi??kAi??… Hmmm … Pewnie uwidoczniAi?? najwspanialszy wybuch radoAi??ci w swoim A?yciu… NiesamowitAi?? euforiAi?? pozytywnych uczuAi??.. .
Mniej wiAi??cej po godzinie jazdy mamy przerwAi?? na Ai??niadanie. PrzydroA?ny zajazd jest obskA?rny i odechciewa mi siAi?? tam jeAi??Ai??. Procedura zakupu Ai??niadania przypomina zakup pasztecika z barszczem ai??i?? w jednym punkcie siAi?? pAi??aci, otrzymuje ai???kwitekai??? i przechodzi dalej . PodeszAi??am do Hindusa, ktA?ry na oddzielnym ai???kramikuai??? sprzedaje ai???gotoweai???, gAi??A?wnie zachodnie jedzenie. KupujAi?? sAi??odycze ( obrzydliwe) i colAi?? light w puszce… Cola ma bardzo dziwny smak.. Przez chwile myAi??lAi??… moA?e jest produkowana specjalnie na Indie… Ale sprawdzam puszkAi?? : przydatnoAi??Ai?? do spoA?ycia skoAi??czyAi??a siAi?? …ponad rok temu ! Eeeeee dam sobie spokA?j… Ale z drugiej strony.. – wiem , A?e ze mnie zdarAi?? .. puszka kosztowaAi??a 35 rupii. A, nie bAi??dzie Hindus ai???pluAi?? mi w twarz , ni dzieci nam germaniAi?? „. IdAi??. W bojowym nastroju i mA?wiAi?? : TA COLA JEST NIEDOBRA !!! I pokazujAi?? bardzo wymownie na datAi?? waA?noAi??ci. Na co Hindus : Jak to niedobra, jak to niedobra … Madam???!!! PopatrzyAi?? na dno puszki… PopatrzyAi?? na dno innej puszki , ktA?rAi?? miaAi?? ai???na skAi??adzieai???… ObejrzaAi?? WSZYSTKIE puszki , ktA?re miaAi?? na skAi??adzie… W koAi??cu stwierdziAi?? : No problem , Madam… proszAi?? wziAi??Ai?? coAi?? innego… BiorAi?? gumAi?? i ciastka, a ten bezczelnie, A?e mam mu dopAi??aciAi?? 35 rupii !!! No to juA? szczyt! OdkAi??adam ciastka, zabieram gumy i odchodzAi?? dumnie unoszAi??c gAi??owAi?? …. Ale mu pokazaAi??am!!! Ps: PrzydatnoAi??Ai?? gum do spoA?ycia .. skoAi??czyAi??a siAi?? pA?Ai?? roku temu …
Kiedy dojeA?dA?aliAi??my do Agry kilkakrotnie do naszej kabiny ktoAi?? wsiadaAi??, dawaAi?? w Ai??apAi?? kierowcy ( miaAi??am wraA?enie A?e za moA?liwoAi??Ai?? rozmowy) i usiAi??owaAi?? przekonaAi?? nas , A?ebyAi??my opuAi??cili autobus. Argumenty byAi??y rA?A?ne… ale generalnie sprowadzaAi??y siAi?? do tego iA? jest to wycieczka dla HindusA?w, A?e bAi??dzie to dla nas zupeAi??nie nieinteresujAi??ce, A?e bAi??dAi?? mieli maAi??o czasu na zwiedzanie TadA? Mahal, za to wylAi??dujemy w zupeAi??nie dla nas nie interesujAi??cych miejscach.. Francuz daAi?? siAi?? przekonaAi??. Ja – nie. powiedziaAi??am, A?e to co jest dobre dla HindusA?w jest bAi??dzie dobre i dla mnie.
ZatrzymaliAi??my siAi?? przy forcie. Pewien mAi??A?czyzna ktA?ry przedstawiAi?? mi siAi?? jako przewodnik wycieczki, poinformowaAi?? najpierw mnie, a potem pozostaAi??ych, A?e mamy 40 minut na zwiedzanie. Potem zaczAi??Ai?? tAi??umaczyAi?? mi jaki bilet mam kupiAi?? w Forcie A?eby potem kupiAi?? taAi??szy w TadA? Mahal, ale zanim go kupiAi?? , muszAi?? mu daAi?? pieniAi??dze bo on mi coAi?? tam zaAi??atwi.. .
ByAi??o to tak niesAi??ychanie skomplikowane A?e siAi?? pogubiAi??am. W kaA?dym razie bilet jest drogi. OkoAi??o 20 dolarA?w.
Po wyjAi??ciu z autobusu wpadAi??am na dwA?ch niesAi??ychanie przystojnych nie – indusA?w. Jeden z nich zapytaAi?? skAi??d jestem. Kiedy odpowiedziaAi??am drugi ( po rosyjsku) zapytaAi?? czy mA?wiAi?? po rosyjsku. PowiedziaAi??am , A?e sAi??abo. Wtedy on ( dalej po rosyjsku) , A?e sAi?? z TadA?ekistanu, a Hindusi biorAi?? ich za JapoAi??czykA?w. JA TEAi?? ICH WZIEA?AM ZA JAPOA?CZYKAi??W, TYLKO SIA? DZIWIA?AM ZE TACY WYROAsNIA?CI.Ai?? O Polsce wiedzieli na prawdAi?? sporo. Byli niesAi??ychani egzotyczni i swojscy zarazem. Stwierdzili, A?e muszAi?? ich odwiedziAi??, najlepiej wiosnAi??. Opowiadali jak u nich jest piAi??knie, A?e moA?emy jeA?dziAi?? konno po stepie…. i przekonywali ze jak nie mam juA? urlopu, to powinnam zaAi??atwiAi?? sobie lewe zwolnienie lekarskie … Fenomenalne poAi??Ai??czenie romantyzmu ( konie, muzyka, przyroda) i realizmu ( co, jak , za ile). Informatycy na trzymiesiAi??cznym stypendium od rzAi??du Indii. Cudownie, cudownie siAi?? z nimi bawiAi??am… Wiem , A?e to brzmi banalnie ale po dwA?ch minutach znajomoAi??ci miaAi??am wraA?enie, A?e znam ich caAi??e A?ycie.. .
Jednak zupeAi??nie niezwykAi??Ai?? chwilAi?? przeA?yAi??am z nimi w TadA? Mahal. Mauzoleum TadA? Mahal… piAi??kne, majestatyczne ale bardzo, bardzo skomercjalizowane…
Nie ukrywajmy : kaA?dy kto jest w pA?Ai??nocnych Indiach zwiedza to miejsce. MnA?stwo turystA?w marzAi??cych o tym A?eby zrobiAi?? sobie zdjAi??cie na Ai??aweczce tak jak ksiAi??A?na Di. Mauzoleum zostaAi??o wniesione przez cesarza SzachdA?achana , po Ai??mierci jego ukochanej A?ony Mumtaz Mahal. Podobno zmarAi??a rodzAi??c mu 14 dziecko. Najwspanialszy pomnik miAi??oAi??ci na Ai??wiecie. SzachdA?achan zostaAi?? odsuniAi??ty od wAi??adzy przez syna i wtrAi??cony do wiAi??zienia gdzie spAi??dziAi?? ostatnie 8 lat swojego A?ycia. PowA?d: syn doprowadziAi?? do uznania go za wariata, po tym jak cesarz postanowiAi?? wybudowaAi?? po drugiej stronie mauzoleum dla siebie, a to wiAi??zaAi??o siAi?? z ogromnymi kosztami.
TadA?ykowie rozbawili mnie do Ai??ez dysputAi?? pod tytuAi??em : co facet jest w stanie zrobiAi?? dla kobiety, kiedy siAi?? zakocha. Jeden z wnioskA?w ( niesAi??ychanie sAi??uszny zresztAi??) to : A?eby jeszcze ona przynajmniej A?ywa byAi??a! Najpierw – jak wszyscy turyAi??ci – robiliAi??my sobie miliony zdjAi??Ai??. PA?A?niej dotarliAi??my w jakieAi?? odludne miejsce, w ogrodzie mauzoleum. Poprosili A?ebym usiadAi??a „jak TadA?yk z TadA?ykiem” ( dla mnie to byAi??o ai???po tureckuai???).
I…….. zaczAi??li siAi?? modliAi??. To byAi??o wstrzAi??sajAi??ce… Po raz pierwszy w A?yciu uczestniczyAi??am w muzAi??umaAi??skiej modlitwie. I te niesamowite okolicznoAi??ci… Indie, TadA? Mahal, zachA?d sAi??oAi??ca… I modlitwa. Bardzo Ai??piewna i bardzo prawdziwa…
W A?adnym wypadku nie czuAi??am siAi?? wyobcowana, przeciwnie odebraAi??am to jako wyraz pewnego szacunku dla mojej osoby. Tylko A?e tu nie chodziAi?? o mnie. To ONI byli cudownymi, nieprzeciAi??tnymi ludA?mi… Dla nich TadA? Mahal nie byAi??o miejscem ” w ktA?rym siAi?? bywa”. Dla nich byAi?? to grA?b, przy ktA?rym naleA?aAi??o siAi?? pomodliAi??. Ciekawa jestem ilu chrzeAi??cijan, zwiedzajAi??c zabytkowe katedry, koAi??cioAi??y myAi??li o modlitwie. Ilu dziAi??kuje bogu za to A?e pomA?gAi?? budowniczym stworzyAi?? coAi?? tak wspaniaAi??ego. Ilu zaprosiAi??oby do modlitwy osobAi?? innej wiary – dopiero co poznanAi?? kobietAi??. …

Zapamiętaj i poleć innym:
  • Facebook
  • Twitter
  • Blip
  • Wykop
  • Google Buzz
  • Flaker
  • Sfora
  • Kciuk.pl

Comments

comments

Leave a Comment

Previous post:

Next post: